Jesteś tutajBlogi

Blogi


Dursztyn - Zima 2010. Okiem uczestnika.

Widzę, że mało osób się udziela, więc wezmę przykład z Trusi. 
Może po koleji...
Od początku – w autobusie było fajnie :D (wiem że uwielbiacie to słowo, więc właśnie dlatego go używam :D ) A więc było fajnie, ale nie powiem Wam więcej, bo chyba całą drogę słuchałam muzyki xD. Przy zakwaterowaniu się zdziwiłam, bo w tym roku najwyższe piętro dostałyśmy my (dziewczęta :D ) a niższe chłopcy, co odbiegało od normy. Ale nie narzekam, było spox  Największym plusem naszego pokoju był wspaniały i malowniczy widok na cmentarz :P.
Już pierwszego dnia podzielono nas na królestwa (aka małe grupki). Zieloni rulez!!
Padło też hasło pójścia na sanki... więc poszliśmy. I za wiele nam z tego nie wyszło z początku... ale później jak szliśmy za resztą osób, które zamiast na sanki wolały iść na spacer, znaleźliśmy dobre miejsce i pozjeżdżaliśmy. Istnym hitem były zjazdy na ślizgach na stojąco ( bokiem, trzymając sznurek w ręce  ).
Była też msza święta ( bo to niedziela ), która wywołała małe zdziwienie wśród nowych osób. Ale z tego co wiem się podobała. Mi bardzo 
Poniedziałek był „standardowy”. W sęsie, że śniadanie, rozśpiewajka, nauczanie... chyba każdy zna ten schemat.
Po obiedzie spacerek i cudny pomysł Kartona. Po dwie osoby z każdego królestwa ( jedna dziewczyna i jeden chłopak ) wyścigowali się do ośrodka.
Później były pierwsze warsztaty. Trzeba było wybrać ostatecznie na jakie się idzie. Ja wylądowałam znów na pianie u Rysia. :,) Był czad.
Popołudniu rozlosowaliśmy też Aniołki.
W środę była całodniowa wycieczka. Podzieliliśmy się na dwie części – jedni szli na krupówki, drudzy trasą obok Sarniej Skały, tą dolinką, której nazwy nie pamiętam. Nie było hardcoru. xD Ale trasa była piękna, trzeba przyznać. Co prawda było trochę lodu na szlaku, ale daliśmy radę. Za to jak zeszliśmy na Krupówki, to było strasznie zimno (przynajmniej mi). Była też mała przygoda z KFC. Kilka osób nie wiedziało, że ściana była malowana i miało w rezultacie białawe kurtki. Ale Karton załatwił sprawę z tego co wiem ( brawa dla niego! )
Wróciliśmy wcześnie, więc spożytkowaliśmy czas na warsztaty. Potem nie pamiętam, co było ale wieczorem chyba była dyskoteka. W każdym bądź razie poszliśmy wcześnie spać zmęczeni po wycieczce.
Kolejny dzień minął szybko pomiędzy warsztatami a nauczaniem Łysego. ( Wiedzieliście, że podobno pierwsze hospicjum w Holandii założył polak? xD ).
A apropo warsztatów... na dzień przed Agapą dowiedzieliśmy się, że gramy „Arbuzowego Chłopa”. Było... twórczo...
Jeśli się nie mylę, to chyba w czwartek właśnie była zabawa prowadzona przez Kartona na śniegu. Graliśmy w „Kręgi” królestwami. Niestety chcieliśmy dobrze, wyszło jak zwykle i wszystkie królestwa dostały remis...
Wieczorem też zebraliśmy się w kominkowej i była kolejna konkurencja. Tym razem rysowaliśmy plakaty naszych Królestw. Wygrali bodajże Pomarańczowi. 
W piątek od rana był czas o ile dobrze pamiętam na warsztaty. Najpierw zgraliśmy się z muzycznymi na Agapę, a później rozeszliśmy się na warsztaty. Potem zupka na obiad i na damskim piętrze przygotowania do Agapy. Chyba nie muszę mówić, że do luster się było ciężko dopchać... większość się martwiła, że nie zdąży, ale na szczęście liderzy nieco przesuneli początek.
Agapa zaczęła się od kolacji – gdzie były naleśniki! A potem różne różności...
Następnie część w kominkowej, gdzie przedstawiły się grupy kabaretowa (wspieramy Was, wspieramy!), teatralna (w której skład wchodziły Ola i Kosia, ale poradziły sobie świetnie, pomimo chwilowej nieobecności Oli. Szacunek! ) kolczykowa, znów kabaretowa i na końcu taneczna. Ta ostatnia w tym roku wykonała świetną robotę przedstawiając nam historię stworzenia świata zawierającą świetny duet Bartka i Domi. ;)
Później była chwila przerwy i Msza. Niesamowite zdarzenie. Na znaku pokoju chyba wszyscy wszystkich wyściskali...
Następna część była na auli. Muzyczni (czyli my) pokazywaliśmy, co zrobiliśmy przez ten wyjazd. Zaczęło się od warsztatów gitarowych i Grzesia, który grał na harmonijce. Później były bębniarskie, które też pokazały nam, że mozna grać na wszystkim. Wystarczy mieć troszkę wyobraźni i głowę na karku.  Kolejne były warsztaty prowadzone przez Rysia, czyli piano ( na których byłam ja ). Wszystko było super i do ostatniej chwili nie wiedziałam, kiedy my jesteśmy. Ja grałam a Rysiu śpiewał. Podczas gry nie wiedziałam, co się dzieje, bo była taka cisza, że bałam się podnosić wzrok znad klawiszy. Raz się odważyłam i z ulgą stwierdziłam, że ludzie tam jeszcze siedzą, a co najważniejsze uśmiechają się. Po tym już poszło z górki.  Warsztaty wokalne, jak to zwykle kiedy prowadzi coś Marysia, zamurowały mnie. Nie wiedziałam, że można takie fajne rzeczy zrobić poprostu składając ze sobą odpowiednio kilka piosenek. Brzmiało świetnie. Najbardziej podobała mi się choreografia do „Umbrella” Rihanny. Na sam koniec tej części zagraliśmy kawałek „Arbuzowy Chłop” czyli "Watermelon Man" i część oficjalna się skończyła. Potem się rozeszliśmy. Część poszła spać i obudziła się z twarzą w paście, część rozmawiała i obżerała się na jadalni, część oglądała film, inni grali na gitarach, później w kominkowej w jakieś gry na komputerze.
Nad ranem wygonili nas do łóżek a rano o 8.00 zaczęła się msza święta na którą przyszło kilkanaście conajmniej osób. Później o 9.15 śniadanko i pakowanie walizek, oddawanie pokoi i powrót.
Podczas obozu bardzo się zżyliśmy. Gdy wysiadały osoby z podgórza niejednemu z nas zakręciły się łezki w oczkach... 

Instrukcja :)

Oto są blogi.
Każdy może prowadzić swój prywatny dziennik bez ograniczeń.

Wpisy umieszcza się bardzo łatwo :
Wystarczy kliknąć "DODAJ ZAWARTOŚĆ -> WPIS NA BLOGU"

Mam nadzieję, że uda się też rozwiązać problem dodawania zdjęć.

Krzykacz

Reload
  • 21:13:16 FF3.0Win zapraszam na grupke na podgorz na 17 .01 w piatek oczywiscie bedzi sporo nowych osob LYSY
  • 20:36:20 tylko pracę inżynierską muszę skończyć na miesiąc przed terminem obrony, bo inaczej mojej promotorce spierniczę grant :D
  • 20:02:05 Gratulacje :))
  • 19:19:51 Miło skończyć sesję :) nawet jeśli nasza "odpytka" trwała 2,5 h
  • 09:19:51 łuuoooo... zaginacie czasoprzestrzeń..<opadszczenki5>
  • 08:32:57 a ja ślę pozdrowienia przed egzaminem :)
  • 23:05:46 a ja pozdrawiam teraz :D
  • 21:32:16 Pozdrawiam w międzyczasie ;)
  • 19:25:10 pozdrawiam wczoraj :)
  • 16:26:59 Pozdraiwam jutro ;)

Losowe zdjęcie

Przed nauczaniem

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.