Zapewne każdy z Was bardziej lub mniej słyszał o raporcie opracowanym i opublikowanym przez irlandzki rząd nt. nadużyć seksualnych w kościele katolickim w Irlandii. Kiedy czytałem początkowe artykuły nt. tejże publikacji, ilość nadużyć seksualnych ze strony ówczesnych duchownych była przerażająca i sięgała tysięcy. Jedynym rozwiązaniem sprawy przez ówczesne władze kościelne było przeniesienie jednego czy drugiego delikwenta do innej parafii, aby sprawa przycichła, a on mógł kontynuować swoje chore czynności. Obecnie prawdopodobnie 4-10 katolickich biskupów zrzeknie się urzędu, na własną prośbę lub wyraźny nakaz Watykanu. Interesuje mnie jedno: skoro w tak stosunkowo nielicznym populacyjnie kraju jak Irlandia miała miejsce tak wielka liczba aktów pedofilii (oczywiście działo się to na przestrzeni bodajże 50 lat) i wywołała ona tak potężny jednak oddźwięk w całym katolickim środowisku - co stałoby się, gdyby za Irlandią poszły inne kraje. Pewnie za chwilę usłyszę "święty kościół grzesznych ludzi". Ale nie o to tutaj chodzi. Wg mnie powinna być większa kontrola nad duchownymi, albo kompletna reformacja kręgów kościelnych. Może zniesienie celibatu? Albo periodyczne badania psychologiczne. Sam nie wiem... Jedno jest chyba prawdopodobne - jeżeli w przyszłości choć kilka krajów opublikuje swoje raporty, i jeżeli rezultaty będą tak wstrząsające jak w raporcie irlandzkim, ludzie zaczną myśleć i gadać, i kościół się podzieli - o ile nie rozpadnie... co o tym sądzicie ?

.