Informacje zawarte w tekście mają charakter informacyjny do zdjęć poniżej.
Wykonywanie doświadczenia w domu nie jest wskazane.
Antybańki
Jak sama nazwa wskazuje to coś odwrotnego od baniek. Zwykłe bańki to sfera wody w powietrzu i
z powietrzem w środku. Anty bańka to sfera powietrza pływająca w wodzie i zawierająca w wodę
w środku. Wygląda jak srebrzysta przeźroczysta kulka powoli opadająca na dno zbiorniczka.
Otrzymywanie:
Przygotowujemy dwie szklanki, do jednej nalewamy wody, dosypujemy soli i dolewamy trochę
detergentu lub mydła. Dokładnych proporcji nie podam, trzeba wszystko dobrać metodą prób i
błędów. To będzie płyn który będziemy wlewać do wody. Sól jest potrzebna, żeby bańki były
cięższe od płynu do którego wpadają i nie utrzymywały się przy powierzchni. Można dodać
jeszcze jakiegoś kolorowego atramentu. Wtedy gdy antybańka po pewnym czasie pęka pozostawia
kolorową chmurkę dookoła.
Drugi płyn będzie się składał z wody i trochu detergentu. Na jego dno wsypujemy ok. 2 łyżek
cukru, którego nie mieszamy z resztą, najwyżej troszeczkę, tak by na dnie powstał bardzo gęsty
roztwór. W ten sposób bańki opadając na dno zatrzymują się na jego powierzchni zamiast rozbijać
się o dno. Na powierzchni płynu robimy drobną pianę, najłatwiej, żeby bąbelki były mniej więcej
wielkości kropli. Krople trzeba spuszczać powoli z wysokości ok. 2 cm, najlepiej, żeby wpadały
pomiędzy bańki piany. Nie z każdej kropli powstaje antybańka, ale przy odrobinie wprawy można
ich zrobić naraz całkiem dużo.
Z chemicznego punktu widzenia całe to dziwne i rzadko spotykane zjawisko jest dość proste.
W obu płynach są cząsteczki mydła, które ustawiają się jedną częścią (głową) w kierunku wody,
a drugą (ogonem) na zewnątrz. W takim razie kropla wody z mydłem wygląda mniej więcej tak :
Potem gdy kropla wpada pomiędzy bańki, wygląda to tak :
"Ogony" mydła zazębiają się i tworzą między sobą przestrzeń wypełnioną powietrzem. W efekcie tworzy się antybańka:
A tak to wszystko wygląda w praktyce:








































ale potem jak nabiorą kolorku to już są słodziaki