Stoję na balkonie,
Nogi zwisają na dół,
Jedno odepchnięcie,
A będę lecieć,
Spadnę i się połamię.
Gdy nagle czuje dotyk ciepłych rąk,
Które ściągają mnie z balkonu,
I ratują przed upadkiem.
Oficjalna strona MKŚ Grupka
Jesteś tutaj„Upadek”
Stoję na balkonie,
Nogi zwisają na dół,
Jedno odepchnięcie,
A będę lecieć,
Spadnę i się połamię.
Gdy nagle czuje dotyk ciepłych rąk,
Które ściągają mnie z balkonu,
I ratują przed upadkiem.