Zagubiona gdzieś w odchłani...
... Świata?!
Świata, który niszczy, rani.
Zmusza do cierpienia,
nie dając wytchnienia.
Nie przepraszając,
za złe uczynki,
za wbity nóż w serce,
za łzy wylane,
za zranioną dusze,
za krzyk i ból,
i za to wszystko co złe.
Nie przeprasza jej,
Nie wybacza,
Nie współczuje.
A ONA...??
Cóż ma na to poradzić...??
Walczyć?
Nie, bo nie wygra, bo jest za słaba.
Złościć sie?
Nie, bo to nic nie da, tylko pogorszy to co już jest.
Krzyczeć?
Nie, bo i tak nikt jej nie usłyszy.
Płakać?
Nie, bo utopi sie we własnym potoku łez.
Jedyne co może to pogodzić sie z tym co jest.
<----